- GRA WSTĘPNA:
Czołgiem
wszystkim! Z tej strony jedna połowa tego cyklu czyli Musiel.
Przeglądając blogi zauważyłem, że bardzo mało jest wpisów
luźnych czy też zabawnych jak choćby pamiętne wpisy dexxa, które
w większości były o niczym :P (dexx? Kiedy obiecany wywiad z
gumisiami? ;)) Ale to właśnie był urok blogosfery. Wchodziło się
w sekcję blogów i wśród tekstów o grach można było spotkać
kilka takich na luźny temat. Nie było tylu blogów wypełnionych
nienawiścią i chęcią wywołania wojny na 200+ komentarzy co
teraz.
Podczas
jednej wspólnej rozmowy, Dorota napisała mi bardzo ciekawą i
zabawną opowieść, zasugerowała bym napisał to w formie bloga.
Jednak ja się wahałem, bo byłem pewien, że po tym wpisie mogą
polecieć na mnie widły lub też poduszki :P I wtedy boom! Eureka!
Dorota wpadła na pomysł by zrobić cykl! Z dnia na dzień wspólnie
dopracowywaliśmy go by ten zaczął mieć ręce i nogi. I tak oto
narodziło się nasze wspólne dziec.... ekhm to znaczy tak powstało
Holly Sunday Shit! A teraz pora by pomysłodawczyni cyklu
zabrała głos. Halo? Dorota? Odbiór? :D ~Musiel
Helo, elo ewrybary! Tak więc na wstępie wszystkich wstępów zapewniamy, iż nie zamierzamy robić nikomu konkurencji w blogosferze (chyba? Musiel, chcemy? Dobra! Ciiiiii! Nic nie mów! ^^) no, ale pożyjemy zobaczymy :D Chcemy, żeby było zabawnie, bo ostatnio jest tu drętwo. Atrakcje przewidziane dla każdego. So let's start, żeby nie przedłużać dłużej tego bezsensownego bełkotu. ~dorotekkk
- DZIEŃ Z ŻYCIA REDAKTORA SUPER EXPRESSU:
BREJKING NIUS!!BREJKING NIUS!!BREJKING NIUS!!BREJKING NIUS!!BREJKING NIUS!!
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, dwóch userów z portalu PPE walczy o względy pewnej niewiasty. Nasi korespondenci z Lichenia którzy notorycznie hakują portalowego shoutboxa odnaleźli tajne informacje na temat zlotu użytkowników – Lublin 6/05/17. Korzystając z nowej opcji Animusa przenieśli się do przyszłości, by zobaczyć ewentualny przebieg wydarzeń zlotu.
Znajdujemy się na zlocie w Lublinie w przebraniach kelnerek. Mamy nadzieję, że nikt się nie skapnie, że jesteśmy facetami. Jest tłoczno. Widzimy grupę ludzi, którzy gadają o czymś, walą skrótami. Jakieś „Niny”, „Peesy”, „pe es eny”? Nie za bardzo wiemy o co chodzi, ale przyglądamy się uważnie. Jedna z uczestniczek dopijając kolejne piwo siedzi pomiędzy dwoma brodaczami, którzy próbują zwrócić na siebie jej uwagę. Ona niestety siedzi z nosem w telefonie. Podeszliśmy trochę bliżej, żeby zobaczyć na z kim rozmawia. Radar wskazał użytkownika „MUSIEL”, który niestety nie zjawił się na zlocie. Dwóch brodatych gości odkryło co się wyczynia i w złości wybiegli ze zlotu. Zatankowali furę do pełna i pogrzali czym prędzej do Leszna szukać zemsty! User MUSIEL dostając wcześniej smsa o treści „Kryj się w piwnicy!” początkowo nie zajarzył o co chodzi, lecz gdy zobaczył w drzwiach swojej posiadłości dwóch wielkich brodatych gości zrozumiał po co tu są. Musiel pędem pognał do piwnicy! Real i Square nie wiedzieli, że drzwi od piwnicy Musiela zaginają czasoprzestrzeń i każdy obcy przekraczający futrynę znika i pojawia się w świecie Darksouls, ci bardziej pechowi trafiają do God of War do sali pełnej Generałów Centaurów! Przenieśliśmy się z nimi! Boże! Co tu się dzieje!!!Real i Square dostają broń do wyboru:
Wzięli co chcieli i poszli w survival!W poradniku survivalu który dostaliśmy przy wejściu piszą, że jeżeli uda im przeżyć w komnacie następne 2
- Siatkę piłek golfowych z kijem, lub
- Scyzoryk wielofunkcyjny z otwieraczem do wina firmy Victorinox.
minetyminuty, to pojawi się niewidzialna rura ściekowa, która przez chwilę będzie widzialna. Z rury wyjdzie kwiatek plujący ognistymi kulkami i Żółwie Ninja, które rozpierdolą Centaury w 10 sekund i wszyscy dostaną LvL UP. W dalszym ciągu nie wiemy o co chodzi, ale brodaczom się udało! To niesamowite! Wszyscy wskakujemy do rury! Mam nadzieję, że to już koniec!Ale nie! Przeniosło nas do piekła! Brodacze biegną w stronę mostu po jakiś magiczny młotek, przed młotkiem siedzi sam Król Koopa! Square bierze piłeczki golfowe i napierdala w Bowsera, ale nie trafia! Koopa zmienia się w Godzillę i wszystko miażdży!! Pojawia się wielki napis GEJM OŁWER... Budzimy się pod stołem w knajpie, cali mokrzy i zmęczeni... Nagle wjeżdża Link na koniu i się śmieje.
A wiecie co było najlepsze w tej historii? Nie?Automat do Many i Respawna cały czas był koło nich, ale nie mieli coinsów, żeby to kupić bo całą kasę wydali na paliwo do auta, żeby jechać do Leszna. Koniec wspomnienia.
- Jaki ten dzień był dziwny... nigdy więcej relacji ze zlotów...
Łooo, no to się porobiło. Miejmy tylko nadzieję, że wydarzenia z alternatywnej przyszłości się nie wydarzą i zlot przebiegnie pomyślnie z udanym afterem! Pozdrawiam, Zdzisław z Lichenia.
*nicki użytkowników wygenerowane były losowo, zbieżność wszystkiego przypadkowa
- 3. Japońskie
wynalazki:
(Square, ona jest
fajniejsza od Miku, jak myślisz?)
To tyle w pierwszym odcinku naszego wspólnego cyklu. Prosimy nie kierować żadnych zażaleń ani gróźb, bo my i tak mamy to gdzieś :P Powyższy blog jest robiony czysto dla funu ;) Do zobaczenia za tydzień mówią wam dorotekk & Musiel.

Komentarze
Prześlij komentarz