W
dzisiejszym odcinku cycki! Dużo shitu i tajeeeemniczyyy obraz
zagadka! Będzie się działo!
Czołgiem
wszystkim! Zaczął się maj, a jak maj to i majówka, a jak majówka
to i zlot w Lublinie na którym z przyczyn czysto osobistych nie
mogłem się zjawić, ale to nawet i dobrze, bo gdybym był na
zlocie, to Wy byście mogli nie dostać kolejnej dawki szitu od
naszego duetu czyli - Holly Sunday Shit! Jedziemy!
Dostaliśmy
wiele listów i pogróżek, jednak te osoby chyba nie wiedziały, że
my i tak tego czytać nie będziemy, więc wszystko poszło do
niszczarki. Sorry, taki mamy klimat :P Na dodatek kilka osób w
komentarzach czepiało się, że w tytule mamy błąd i nawet
pokazali nam, że słowo „Holly” oznacza ostrokrzew. Dzięki,
przynajmniej dowiedziałem się czegoś nowego, hehe :D A tak na
serio to wszystko jest robione specjalnie, ba Dorota nawet wpadła na
pomysł by ten odcinek napisać z błędami (specjalnie dla tych co
się czepiali tytułu :P), jednak moje oczy by tego nie wytrzymały.
Tak więc zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Nie przedłużając
oddaję głos Dorotce, która ma dla Was m.in. cycki, ale czyje to
się już dowiecie u niej. Dorota trzymaj mikrofon :) ~Musiel
Dzień
dobry wieczór i ostrokrzew wszystkim! Jak już Musiel wspomniał
wyżej, TAK! Będą cycki! Ale niestety nie moje! Po rozmowie z
Musielem, okazało się, że chciał pokazać swoje, ale mu nie
pozwoliłam. Więc Real zgłosił się na ochotnika. Dokładnie go
wyoglądaliśmy i obmierzyliśmy. Stworzyłam więc zaawansowany wzór
na cycki Reala.
UWAGA
podaję: | ' ' |
Tak
więc udanej niedzieli i zapraszam do kolejnej dawki niedzielnego
szitu! :D ~dorotekkk
1.
Stare dobre czasy.
Nie
wiem, po co i na co, ale ostatnio wzięło mi się na wspominki. (A
nie mówiłam, że alkohol jest zły?!) Rozmawiałam z Realem o
Holandii, cywilizacji poza Polską i innych dziwnych rzeczach. W
końcu opowiadałam mu jakie to dziwne rzeczy ludzie wymyślają po
Boskim Suszu :P Rozmowa wyglądała mniej więcej o tak:
Ja
– no i się zjaraliśmy i wymyśliliśmy grę. Każdy ma kartkę
A4, długopis – najlepiej inny kolor niż przeciwnik i kostka do
gry. Gra jest dla dwóch zjaranych osób.
Real
– gra dla dwóch zjaranych osób? :D:D:D:D
Ja
– no! I na starcie wybierasz sobie nację którą będziesz grać.
Ja miałam GLADIATORY, a mój kumpel EGIPTJANY. Rzucamy kostką i w
pierwszych 10 turach rysujemy na kartce broń odpowiednią do swojej
nacji. I ja już jest wszystko rozrysowane co sobie tam wymyśliłeś
to po tych 10 turach można walczyć. Wymyślasz sobie różne
bronie, inne gówno i rysujesz to.
Real
– ja pierdziele xD
Ja
– kostka ma 6 oczek więc jest max 60hp albo xp, więc jak mi
wypadnie np. 4 to mam moc 40 i jak mam ochotę rozwalić ci
wierzyczkę na piramidzie, a ona ma moc max 30xp bo to dobudówka do
głównej budowli to ci ją rozwalam i mazam po niej długopisem xD
Real
– to trzeba najpierw umieć rysować...
Ja
– rysować... haha :D właśnie o to chodzi, żeby było śmiesznie,
schematycznie, po kij umieć rysować? Myśmy rysowali jakieś gówna
zawsze jak np. ostrza zagłady Ateny, koloseum miałam i farmę
gladiatorów. A ten miał latające piramidy, oko Horusa z laserem i
niewolników zagłady :D Aaaaa! A jak się rzucało kostką to się
miało wybór. Albo coś dorysować na swojej kartce, albo
rozpierdzielić coś przeciwnikowi.
Real
– ja prdle.... xD
Ja
– I tak wymyślaliśmy na fristajlu, zjarani byliśmy jak pół
Maroka. No ale kto w Holandii zabroni? Ubaw po pachy, nigdy się tak
nie śmiałam jak wtedy :D Cały dzień w to graliśmy. A nie
chodziło o to, żeby wygrać tylko, żeby wymyślać takie durne
rzeczy, żeby kapcie ze śmiechu spadły :D Później była runda
druga. On miał team UFOLUDY a ja MATECZKA RASYJA. Miałam Stalina z
nunczako, a on latające talerze z zupą!
Real
– hahahahaaahahah XDD
Ja
– pomidorowa była taka ostra, że zabierało mi 2 kolejki i
wszystko traciło -10xp w deszczu zupy. Ja miałam ryskiego Ziła z
płonącymi oponami, łapał Ufoludy i wpierdzielał je do gułagów
na roboty i kumpel miał -20xp do ludności i latającej zupy :D
Ooooo, graliśmy też, że on miał Rumunie Saudyjską, a ja Korełę
Północno Korełańską. On miał fabrykę latających dywanów i
kóz półapek, a ja szkołę dla Kimów i produkcję radyjek z
propagandą, którą przemycali do Rumunii Saudyjskiej, żeby zrobić
w kraju chaos, -30xp do kozy pułapki! A Kimowie napierniczali z
pejcza z kolcami!
Real
– hahahahahah
Musiel
– Ja leżę i płaczę :D:D:D:D Dobrze, że nikogo nie ma, bo by
pomyśleli, że jestem jakiś psychiczny xDD
2.
Shit of the Week!
Zagłębiając
się w dziwne zakamarki i otchłań internetów, nasi Detektywi z
Ułan Bator natknęli się na zdjęcia rzeczy które doprowadzają
heteroseksualnych mężczyzn do wyraźnego skoku ciśnienia w pewnej
partii ciała. Zabawki pochodzą z Japonii...! No bo skąd indziej?
Kiedyś
miałam przyjemność możliwość dotykać takiej w
pewnym sklepie w Holandii. Miękka, ciepła i delikatna. Więc jeżeli
jest kogoś na to stać to ja polecam! Bo w końcu dotykałam :D Na
stronie producenta możemy wybrać jej kolor włosów tu i ówdzie,
rozmiar stanika, wzrost, wagę, kolor skóry i oczu... Resztę
panowie kupują już sami :D Idealna laska? Nie marudzi, jeść nie
woła, jest wiecznie młoda :P No, ale kto bogatemu
Japończykowi zabroni? :D ~dorotekkk
Kiedyś takie "zabawki" wyglądały dziwnie, a dziś przypominają już prawdziwe kobiety. Widać, że biznes lalkowy wszedł na wyższy poziom hahaha :D A czy ja bym taką kupił? Cóż, odpowiedź brzmi nie. Wolałbym kasę przeznaczyć na inne przyjemności ;) ~Musiel
A może ktoś z Was się skusi na taką lale co? :P
- Zagadkowy obraz!
Więc
postanowiliśmy razem z redaktorem SRAKTu urządzić mały konkurs
dla czytelników. Stawka jest wysoka bo do wygrania będzie super
nagroda niespodzianka ufundowana przez SRAKT!
Przyjrzyj
się uważnie drogi userze! Kto pierwszy ten lepszy!
Gdzie
jest Musiel?
Ha! Będzie trudno mnie znaleźć, bowiem w końcu jestem najlepszym ninją, ale jak komuś się uda, to czeka na niego niezła nagroda. Powodzenia! :D
To tyle w drugim odcinku naszego wspólnego cyklu. Prosimy nie kierować żadnych zażaleń ani gróźb, bo my i tak mamy to gdzieś :P Powyższy blog jest robiony czysto dla funu ;) Do zobaczenia za tydzień mówią wam dorotekk & Musiel :D







Komentarze
Prześlij komentarz